W ostatnich latach jedną z najpopularniejszych roślin w sztucznych stawach, stanowiących schronienie dla roślin wodnych, stał się grążel shimadae, gatunek grzybienia wodnego endemiczny dla Tajwanu.
„Tajwańska lilia wodna”, wspomniana w tajwańskiej piosence „Solitary Love Flower” z 1952 roku (słowa Chou Tien-wanga, muzyka Yang San-langa), to w rzeczywistości grążel shimadae, który ma jasnożółte kwiaty i przez cały rok utrzymuje się nad powierzchnią wody. Roślina ta występuje głównie w stawach irygacyjnych w powiatach Taoyuan i Hsinchu. Kiedyś można ją było spotkać na polach ryżowych na całej wyspie, ale obecnie można ją spotkać w stanie dzikim jedynie w kilku stawach irygacyjnych w Lungtan w Taoyuan.
Dawno temu rzeka Tanshui, przecinająca Kotlinę Tajpejską, przejęła bieg rzeki Tahan, która niegdyś wpadała do rzeki Nankan na płaskowyżu Taoyuan. Spowodowało to niedobór wody do nawadniania w Taoyuan. Osiedlający się tam rolnicy kopali stawy irygacyjne, łopata po łopatce, lub w inny sposób wykorzystywali istniejące już jeziora na płaskowyżu do gromadzenia wody deszczowej i nawadniania pól ryżowych. Stawy te ukształtowały „kulturę stawów” Taoyuan. Były również siedliskiem licznych roślin wodnych, w tym grążela shimadae.
Wraz z powstaniem nowoczesnych systemów zaopatrzenia w wodę, te stare stawy popadły w ruinę. Rosnące ceny gruntów sprawiły, że stawy przeznaczono na inne cele lub zasypano śmieciami. Z powodu zanieczyszczenia ściekami i innych czynników, rośliny wodne w tych stawach zaczęły szybko zanikać. Już w 1970 roku organizacja Flora of Taiwan zauważyła, że „Nuphar shimadae jest zagrożony wyginięciem”.
Chen Te-hung z Centrum Ochrony Roślin Mokradłowych Towarzystwa Dzikiej Przyrody, który od ponad dziesięciu lat pracuje nad ratowaniem tej rośliny, zauważył, że w ciągu zaledwie kilku lat liczba stawów z grążelami shimadae spadła do zaledwie dwóch. W 2002 roku, w przeddzień chińskiego Nowego Roku, on i kilku wolontariuszy uratowali gromadkę grążeli shimadae z Taoyuan. Aby uchronić je przed zagrożeniem ze strony ślimaka złocistego, przed ponownym zasadzeniem należało je specjalnie oczyścić i zdezynfekować. Grupa wolontariuszy spędziła więc jeden urlop noworoczny, chroniąc te rośliny, a teraz stało się tradycją, że wolontariusze spotykają się w ośrodku Wetlands Sheltering Center dzień po chińskim Nowym Roku. Są jak rodziny, które zgodnie ze zwyczajem odwiedzają w tym dniu swoich dziadków ze strony matki.
W ostatnich latach Towarzystwo Dzikiej Przyrody przyjęło grążela shimadae jako symbol ducha stowarzyszenia. Oddział w Taoyuan przeprowadził badania nad tą rośliną i jej liczebnością w stawach nawadniających. Obserwowano, jak stawy wysychają i zarastają chwastami, a także jak ucierpiał w wyniku tego grążel shimadae. We wrześniu ubiegłego roku Towarzystwo wydało nakaz mobilizacji w trybie „kod czerwony”, wzywając do aktywnej interwencji człowieka. Wolontariusze przybyli, aby wyrwać chwasty ze stawów i oczyścić przestrzeń dla ich ukochanego kwiatu.
